RSS
 

Notki z tagiem ‘pomysl-na’

Warkocze francuskie z pysznym nadzieniem

17 lut

Tym razem zapraszam Wszystkich na warkocze. Nie jest to mój oryginalny przepis, a zapożyczony od Lalloli.

Tak mi się spodobały, że myślę sobie czemu nie. :) Doskonała propozycja obiadowa i bardzo szybka- całość zajęła mi pół godziny. Ciasto francuskie każdy zna . Ja zawsze tam coś posiadam na szybkiego pasztecika dla gości. Farsz do warkoczy jest sprawą indywidualną, co kto lubi. W rytm hasła Lalloli bez scenariusza :) 

Ja proponuję szpinak i kurczaka. Duet idealny. :)

Składniki:

* 1 opakowanie ciasta francuskiego ( udało mi się nabić o obniżonej zawartości tłuszczu)

* 250 g szpinaku 

* podwójny filet z kurczaka

* plaster sera żółtego

* 2 ząbki czosnku

* trójkącik serka topionego

* 1/2 cebuli

* 1 łyżka masła + 1 łyżka oliwy z oliwy

* przyprawy sól, pieprz, zioła małgorzatki

Wykonanie:

Szpinak przygotowuję zawsze standardowo. Cebulę kroję w kosteczkę podsmażam na maśle i dodaję szpinak, czosnek przeciśnięty przez praskę , serek topiony. Doprawiam solą, pieprzem – duszę na małym ogniu ok 5 min.

Kurczaka kroję na cząstki wrzucam na rozgrzaną oliwę i doprawiam ziołami małgorzatki. Podsmażam, nie za długo aby nie wysuszyć.

Ciasto francuskie rozwinęłam  na blaszce, ponacinałam równomiernie jak na zdj. po czym wyłożyłam przygotowany wcześniej  farsz. ( szpinak , kurczak)- a na całość porwałam plaster sera

Zaplotłam warkocz, który piekłam przez 15 min w temp 180 stopni termoobieg góra/dół.

Było smacznie :) Dziękuję za pomysł. Podaję dalej.:)

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Czarnuszkowe podpłomyki jako doskonały dodatek do sałatek.

16 lut

Jak tam zakochańce? My mamy walentynki cały rok :) co nie znaczy, że nie świętowaliśmy . Jak cały rok to cały.  Zamiast wygodnych spodni od dresu było coś elegantszego.. :)

 Tymczasem zapraszam was do  szybkiego przepisu w dwóch wersjach.  Jest to doskonały dodatek do sałat oraz coś w rodzaju chlebka naan do dań indyjskich.

Pierwsza  wersja jest dla tych, co drożdże świeże z nimi współpracują a, druga dla tych, co nie mają  ani czasu na współpracę z nimi ani ochoty. :)

Wersja pierwsza:

* 500 g mąki pszennej (pełnoziarnistej przemiał 2000)

* 2 łyżki oliwy z oliwek

* 5 dkg świeżych drożdży

* 1 szklanka ciepłej nie wrzącej wody 

* 0,5 szklanki mleka w temp pokojowej

* sól (szczypta)

* czarnuszka ( łyżka stołowa)

Z podanych składników w szklanej misie wyrabiamy ciasto. Odstawiamy je do wyrośnięcia przykryte lnianą ściereczką.

Ja umieszczam je na ciepłym  kaloryferze przez około 0,5 h.

Następnie przystępujemy do produkcji. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i smarujemy tłuszczem np olejem rzepakowym.

W osobnej misce przygotowujemy zimną wodę. W niej moczymy ręce i nabieramy kulkę ciasta którą spłaszczamy i układamy na blaszce.

Gotowe podpłomyki umieszczamy w piekarniku nagrzanym do temp 180 stopni na około 15 min do zrumienienia.

 

Wersja druga:

500 g mieszanki do wypieku ciabbaty

1,5 szklanki ciepłej nie wrzącej wody

czarnuszka ( 1 łyżka stołowa)

Wykonanie jak w wersji pierwszej. Z racji mniejszej ilości składników skraca się czas jego wyrabiania.

Zapraszam do wypróbowania przepisu. U nas  podpłomyki pojawiły się jako dodatek do sałatki z sosem pesto, pomidorkami cherry i mozzarellą.

Było pysznie.:).

  :-D

 

 

a na końcu małe co nieco..

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Sznycel z szynki wieprzowej w delikatnej panierce musztardowej, a do tego brokuł

10 lut

Długi tytuł, ale w pełni wyczerpujący tematykę dzisiejszego wpisu.

Pomysł na danie powstał na tzw. life. Początkowe założenie obiadowe było inne i wykorzystam je niebawem.

W masarni zakupiłam trzy odtłuszczone sznycle z szynki wieprzowej, i chciałam pozostać w klimacie tego odtłuszczenia. :)

Smacznie, domowo, nie pod kokardę.

Czy mi się udało? Oceńcie sami.

Składniki dla trzech osób:

* 3 sztuki sznycla z odtłuszczonej szynki wieprzowej

* musztarda sarepska 

* sól, pieprz

* olej rzepakowy do smażenia

* panierka:  4 łyżki maki graham

* 500 g różyczek brokułów ( u mnie mrożone)

* sos : 1 łyżka masła, 1/2 cebuli, 2 łyżki wody, 1 łyżeczka suszonego szczypiorku, 2 łyżki śmietany 12%, sól, pieprz, szczypta czosnku granulowanego, 1 serek topiony (gouda)

Wykonanie:

Sznycle rozbijamy tłuczkiem, doprawiamy solą, pieprzem.

Każdy płat smarujemy musztardą sarepską i pozostawiamy na ok 15-20 min. 

Po upływie czasu tzw. krótkiego marynowania, mięso obtaczamy w mące graham i smażymy na rozgrzanej patelni do zrumienienia po czym przekładamy do naczynia żaroodpornego. ( należy pamiętać  aby tłuszcz na patelni był dobrze rozgrzany uniknie to nadmiernego wchłaniania go przez smażone mięso. na 1 kotlet ok 1 łyżki)

Zamrożone brokuły układamy obok mięsa i wkładamy do nagrzanego piekarnika na pół godziny.

W tym czasie przygotowujemy sos do brokułów. 

Cebulkę, kroimy w kostkę i rumienimy na maśle. Wodę mieszamy ze śmietaną i przyprawami wlewamy na zrumienioną cebulkę, dodajemy serek. Ja miałam taki płynny ok 1 łyżki stołowej. Mieszamy do połączenia składników i polewamy warzywka.

Dla tych bardziej fit polecam pozostanie przy wersji brokułów saute  jak ja :)

 

Smaczne-Go! :)_

 
Komentarze (17)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Przekąsek, zakąsek czar…

09 lut

Tartinki, koreczki i inne zakąski doskonale nadają się na przyjęcie w gronie przyjaciół.

Po obmyśleniu planu pracy, we dwoje sprawnie przygotowaliśmy drobne  przekąski do winka na wieczór przy dobrym winku. Pomysł rewelacyjny, kompozycja prezentowała się nienagannie, a nie musiałam latać między kuchnią a salonem w trakcie spotkania.

Jednym z dodatkowych plusów jest to, że można je przygotować również na ciepło. Przygotowane wcześniej myk do piekarnika i po 15 minutach raczymy nasze podniebienia.

1.

Na ciepło polecam duet śliwki kalifornijskiej wędzonej lub suszonej z szynką szwardzwaldzką.

Śliwkę owijamy plastrami szynki i przekłuwamy wykałaczką. Aby wykałaczki nie paliły się w piekarniku dobrze jest je wcześniej przez ok 5 minut zanurzyć w wodzie.  Gotową zakąskę układamy  w naczyniu żaroodpornym i umieszczamy w odpowiednim momencie na 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Co do śliwki nie potrafię zdecydować, która smakowała lepiej, obie smakowały rewelacyjnie.

2.

Koreczkowe Caprese- druga propozycja będzie na zimno. Caprese zna każdy, a czy pomyślałby nabić na wykałaczkę?

My nabiliśmy i był to strzał w 10!  Potrzebne: pomidorki koktajlowe, mozzarella mini, świeża bazylia. (Wykałaczki)

Składniki nadziewamy na wykałaczkę (jak na zdj) i układamy na półmisku. delikatnie solimy pieprzymy wg uznania. Lekko i smacznie :)

3

W tle widać talerz mięsny. Kolejną propozycją będzie trio w ‚trzech’ wydaniach. Kurczak + ser camembert ( u mnie smakowy z papryką i zielonym pieprzem) + winogrono oraz Kurczak + ogórek świeży + (zamiennie) oliwka, pomidorek.

Kurczaka wcześniej pokrojonego w kosteczkę podsmażyłam na oliwie wraz z ziołami Małgorzatki.  Tworzenie własnej kompozycji koreczkowej było dla nas niezłą zabawą :)

4.

Przedostatnie będą koreczki z kabanosem. Klasyk sam w sobie. :) Kabanos (pikantny) + ser żółty+ ogórek konserwowy.

Do naszych wkradł się jeszcze suszony pomidor.

 

5.

Ostatnia będzie szynka z domowej wędzarni nadziewana serem białym  zmielonym wraz z suszonym pomidorem, świeżą bazylią i czosnkiem. Do dekoracji i smaku pomidor cherry. Na końcu, a rozeszło się w pierwszej kolejności :)

Dziękuję za Uwagę. :) I jak Wam się podoba taki rodzaj wpisu? Ja obiecuję ze swojej strony mocną poprawę. Zdjęcia jakie są każdy widzi.Przepraszam. robione telefonem, a zdjęcia sprzed miesiąca ciężko  powtórzyć. Przerzucam się z powrotem na aparat :)

A pamiętacie jeszcze moją mordeczkę?

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

of topowy wpis zdjęciowy..:)

04 lut

Nazbierało się tych zdjęc odrobinę. Z racji tego, że nie każda z nich zasługuje na samodzielny wpis, to otrzyma wpis wspólny. Jak to mówią lepszy rydz niż nic. :)

Na pierwszy ogień idą w parze ciasta świąteczne. Kremówka i choinka. Mała słodycz, a cieszy. Przepisy na owe słodkości znajdziecie poprzez tagi.

mała rzecz a cieszy.. koleżance mej upiekłam gwiazdkę :) nie z nieba, a prawdziwej, szwajcarskiej czekolady

..bez komentarza..dla niewtajemniczonych Tifciu vel Szyneczka ( taki był szybki w zdobywaniu koreczków, że wszystkie zdjęcia nieostre..)

 

Jako dodatek do obiadu bądź ciepła przekąska na wieczór ze znajomymi polecam muszlę szpinakowo – pistacjową

a teraz to, co tygryski lubią najbardziej:) miłego oglądania :) pozdrawiam A. W razie pytań odpowiem w komentarzu.

przysmak z dzieciństwa i przysmak zagramaniczny :)

 

 

 

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kugel

23 paź

Tym razem proponuję rozgrzewające danie z kuchni żydowskiej.

Kugel jest tradycyjną babą ziemniaczaną zapiekaną w piecu. Potrawa znana również w kuchni polskiej i litewskiej.

W kuchniach tych do kugla czasem dodaje się też skwarki lub żeberka wieprzowe. W kuchni żydowskiej często przyrządzany z mięsem kaczki.

W Polsce rozpowszechniony między innymi na Kurpiach jako „rejbak”. Kurpiowska nazwa pochodzi od „rejbowania”, to znaczy tarcia na tarce ziemniaków. W okolicach Przedborza, Radoszyc i Radomska  (znany jako kugiel). Najczęściej przyrządzany z żeberkami wieprzowymi, choć można również wykorzystać inne rodzaje mięsa (np. wołowinę). Z racji na czasochłonność przygotowania na stołach pojawia się głównie z okazji świąt.

Ja kugel podpatrzyłam u koleżanki z pracy i postanowiłam zapodac jej wersję  dokoptowując do przepisu kwaśną śmietanę z solą jako dodatek. 

Składniki:

* 1,5 kg ziemniaków

* 2 średnie cebule

* 2 kiełbaski białe surowe mogą byc również wędzone

* kilka plastrów boczku

* sól, pieprz

* 2 jajka

** dodatkowo 200 ml kwaśnej śmietany + łyżka soku z cytryny+ sól/pieprz+ 1 ząbek czosnku ( podane składniki zblendowałam)

Wykonanie:

Ziemniaki i cebulę ścieramy na tarce. Ziemniaki należy nieco odcedzic od nadmiaru wody i zebrac mączkę.

Kiełbasę wyciskamy z jelita do farszu ziemniaczanego. Doprawiamy solą, pieprzem, wbijamy jajka i dokładnie mieszamy.

Formę ( ja użyłam do tarty) smarujemy masłem i przekładamy masę ziemniaczaną. Na samą górę układamy plastry boczku i lekko je zatapiamy.

Tak przygotowaną ‚babę’ ziemniaczaną wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez godzinę. Z racji tego że mój piekarnik ma większą moc ja zmniejszyłam temperaturę do 150 stopni.

Podałam z sosem śmietanowym i piwem regionalnym. 

Smacznego wszystkim! 

 

 

 

** ten uśmiechnięty ziemniaczek to rewelacyjny gadżet zakupiony na stronie mniam mniam. Doskonale sprawdza się przy szorowaniu warzyw. Polecam.

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Zapraszam Wszystkich na Carbonarę.

21 paź

Korzystając z okazji, że posiadam jajka od kur wiejskich mojej mamy postanowiłam zrobic danie, gdzie jajka będą grały pierwsze skrzypce. Padło na carbonarę. Oryginalny sos pochodzi z regionu Rzymu. Wymyślili go alianccy żołnierze podczas II wojny światowej, którzy połączyli włoski makaron z dostępnymi sobie racjami wojskowymi.

 Danie zapewne znane jest większości z Was. :) Kilka składników i  można się cieszyc doskonałym smakiem. Zachęcam wszystkich do przepisu na carbonarę, koniecznie z jajek od kur wiejskich..:)jeżeli posiadacie dostęp.

Składniki:

* Makaron penne, spaghetti, tagliatelle-jaki wolicie ok 500 g wcześniej ugotowanego

* 4 jajka

* 2 łyżki smietany

* 30 dkg surowego wędzonego boczku najlepiej pancetty- pokrojonego w kostkę 

* 2 łyżki masła lub oliwy

* tarty parmezan lub pecorino do posypania

* sól, pieprz

Wykonanie:

Jajka  roztrzepujemy w osobnej  miseczce wraz z śmietaną. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, z tą solą nie przesadzajmy bo boczek bywa dośc słony. Zawsze lepiej dosolic. 

Na  rozgrzanej patelni (ja) na maśle smażymy boczek. Do zrumienionego, wsypujemy makaron i rozkłócone  jajka,posypujemy parmezanem i dokładnie mieszamy. Gotowy makaron rozkładamy na talerze. Doskonały z lampką czerwonego winka :))

I smak tkwi w prostocie.

musiałam, :) czeka i paczy jak się dobrac..:)

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Brukselka z boczkiem w sosie serowym..

18 paź

Brukselka jest jednym z moich ulubionych warzyw, co zapewne wielu z Was zdziwi. Mnie dziwi, że osoby które znam jej nie lubią. Wszakże można ją przyrządzic na wiele różnych sposobów.  Pomysł na brukselkę, którą dziś pokażę będzie szybki i prosty w przygotowaniu. Takie nieskomplikowane danie na dni kiedy nie mamy czasu bądź nie chce nam się spędzic za wiele czasu przy przygotowaniu posiłku dla rodzinki. Zapraszam wszystkich :)

Składniki:

* brukselka ( 700 dkg)

* 1 cebulka

* 20 dkg surowego wędzonego boczku ( starajcie się wybrac najchudszy)

* bulionetka lub kostka bulionowa

* serek topiony ( ja użyłam dwa  podłużne hochlandy dlatego, że w lidlu nie ma moich ulubionych do gotowania)

* 1 łyżka masła

Wykonanie:

Wodę ok 1.5 l zagotowujemy z bulionetką, wrzucamy brukselkę i gotujemy przez 15 min. Cebulkę i boczkiem kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na maśle. Brukselkę odcedzamy pozostawiając ok. szklankę wody w której była gotowana, po czym wrzucamy ją do boczku i podsmażamy przez ok 3-4 minuty. Następnie danie podlewamy odstawioną z gotowania wodą, dodajemy serki topione i dusimy przez ok 10 min do rozpuszczenia serów i powstania aksamitnego sosu. 

Gotowe :))

 

 

 

*Poniżej miody nabyte z zaprzyjaźnionej pasieki. Stawiamy na produkty naturalne :) 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Gołąbki z ziemniakami

15 paź

Kochani, wiele razy  wspominałam o tym niezwykłym daniu czy to na fb, czy tutaj.   Postanowiłam przełamac swoje lenistwo i je zrobiłam.

Uwielbiam, jest to mój smak dzieciństwa. Moja babcia zawsze mi takie robiła, a później mama:) w końcu mogłam je wykonac sama. Z duszą na ramieniu, obawiałam się czy wyjdą, bo te ziemniaki surowe i takie płynne, ale wyszło pierwsza klasa. Podałam je w dwóch wersjach jedne podsmażane na masełku, drugie w delikatnym sosie pomidorowym.:) Zapraszam Was serdecznie do skorzystania z przepisu kuchni kresowej. Wiem, że to danie nie jest popularne, przynajmniej nikt z moich znajomych nie zna. Bynajmniej,nie jest mi smutno z tego powodu strata tego co nigdy nie jadł.  Nadszedł czas je rozsławic. Przyjemnie będzie, jeżeli ktoś z Was skusi się na zrobienie swoich i podzieli np w komentarzu swoją opinią :)

Składniki:

* główka białej kapusty. ( mała)

* 2 kg ziemniaków

* 2 cebule mogą byc czosnkowe

* 4 łyżki kaszy manny

* 2 jajka

* 3/4 kostki masła plus kilka plastrów na wierzch gołąbków do pieczenia

* sól, pieprz

* ok 0.5l gorącego buliony warzywnego

Wykonanie:

Całą operację zaczynam od sparzenia liści kapusty i wycięcia głębi. W tym celu nalezy zagotowac w dużym garnku wodę z 1 łyżką soli. W kapuście wyciąc jak najwięcej twardego środka i włożyc do gotującej się wody i obgotowywac rozdzielając liście. Nie należy tych liści gotowac, absolutnie- maja byc elastyczne do zwijania goląbków. Poszczegolne liscie układamy np na durszlaku i co ważne wycinamy głębie.

Ziemniaki obieramy i trzemy na gęstej tarce, następnie odsączamy je na sicie nad garnkiem. Zlewamy wodę i zbieramy łyżką mączkę i dodajemy ją do ziemniaków. Cebulę obieramy i ścieramy na tej samej tarce bezpośrednio do farszu ziemniaczanego-dodajemy kaszy manny, jajka, doprawiamy solą, pieprzem i całośc dokładnie mieszamy.

Masło roztapiamy w rondelkub na złoty kolor ( do uzyskania złotej piany, najlepiej ‚paliła’ masło moja babcia ale to było od swojej krówki). Rozgrzanym masłem zalewamy farsz ziemniaczany i mieszamy. Następnie łyżką nakładamy nadzienie ziemniaczane na liście kapusty i zwijamy gołąbki, układając je w brytfannie wyłożonej liścmi kapusty. Na koniec zalewamy nasze gołąbki  wrzącym bulionem, dajemy kilka plastrów masła na wierzch, przykrywamy liścmi kapusty i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Po ok 0.5 godziny zmniejszamy temp do 150 stopni i pieczemy jeszcze przez ok 3 godziny.

Podawac z masełkiem lub ulubionym sosem. :))

1. może mało atrakcyjne, no ale tak wyglądają pieczone gołębie soute

 

2 a poniżej  polane sosem i opiekane na maśle.

 

3. a tu jest moj Stefan-szyneczka :) w pozycji do spania na tylnej łapce..

 

Ps. musicie mi wybaczyc jakośc zdjęc. wszystkie robione moim telefonem.

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ale kaszana..!!

15 paź

Dawno, dawno temu, bo sięgnąwszy pamięcią wrzesień to był ..na naszym stole zagościła kaszanka vel krupniok.

Szczerze mówiąc kaszanka długi czas kojarzyła mi się z czymś niejadalnym i niewartym uwagi. Jakże błędne i nieodpowiedzialne to było z mojej strony. :) Skoro ja już przekonałam się do jedzenia kaszanki postanowiłam namówic do niej M. Nie obyło się oczywiście bez kręcenia nosem, no bo jakże by inaczej. Uwaga Kaszanka nie zawiera mięsa…hihi. Mnie się udało, misja zakończona i polecam wszystkim :)

Składniki:

* 6 krupnioków ( małych w jelicie)

* 1 duża cebula czosnkowa

* 2 papryki (zielona i czerwona)

* 1 mała cukinia

* kilka ogórków kiszonych

* dodatkowo- ketchup, pieczywo

* oliwa z oliwek ok 3-4 łyżki

* przyprawy- sól, pieprz, zioła prowansalskie lub zioła do sałatek

Wykonanie:

Krupnioki/ kaszanki układamy w naczyniu żaroodpornym do zapiekania. Cebulkę kroimy w piórka i podsmażamy z odrobiną soli i pieprzu, układamy równomiernie na kaszance.

Paprykę i cukinie kroimy na cząstki i również podsmażamy na oliwie z dodatkiem soli pieprzu i ziół ok 5 min- następnie wykładamy na cebulkę i umieszczamy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni na 15-20 min do zapieczenia. Po upływie czasu podajemy z pieczywem, koniecznie ketchupem i kiszonymi ogórkami :) Smacznego!!:)

 

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS