RSS
 

Notki z tagiem ‘backstage’

of topowy wpis zdjęciowy..:)

04 lut

Nazbierało się tych zdjęc odrobinę. Z racji tego, że nie każda z nich zasługuje na samodzielny wpis, to otrzyma wpis wspólny. Jak to mówią lepszy rydz niż nic. :)

Na pierwszy ogień idą w parze ciasta świąteczne. Kremówka i choinka. Mała słodycz, a cieszy. Przepisy na owe słodkości znajdziecie poprzez tagi.

mała rzecz a cieszy.. koleżance mej upiekłam gwiazdkę :) nie z nieba, a prawdziwej, szwajcarskiej czekolady

..bez komentarza..dla niewtajemniczonych Tifciu vel Szyneczka ( taki był szybki w zdobywaniu koreczków, że wszystkie zdjęcia nieostre..)

 

Jako dodatek do obiadu bądź ciepła przekąska na wieczór ze znajomymi polecam muszlę szpinakowo – pistacjową

a teraz to, co tygryski lubią najbardziej:) miłego oglądania :) pozdrawiam A. W razie pytań odpowiem w komentarzu.

przysmak z dzieciństwa i przysmak zagramaniczny :)

 

 

 

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Od kuchni – smacznie inaczej :)

18 sie

Zawsze smacznie, nie zawsze zdrowo, podług naszych smaków. 

Chciałam zapodac coś innego niż zazwyczaj,  ot mała relacja z backstage’u. :)

Jak się spodoba ta forma, będzie częściej.

Tymczasem miłej niedzieli życzę wszystkim odwiedzającym i opiniującym :)

 

* Pieczone ziemniaczki- każdy zna, nie każdy robi. A jednak nie zawsze mięso gosci na stole.U nas były pieczone w oliwie z ziołami i czosnkiem. Podane z twarożkiem z suszonymi pomidorami. Fajna nieskomplikowana sprawa, a zapach czosnku w całym domu nieziemski. Moja porada: żeby ich nie wysuszyc wkładam do piekarnika na ostatnią półkę naczynie żaroodporne z wodą.

* Kolejne inspiracje. Świeżo zakupione w okazyjnej cenie. Przypadkowo wylądowaliśmy z  M w Auchanie , a tam  promocja książek. Jak to mówią od przybytku głowa nie boli. :)

*.. sernik który zrobił furorę..

 

* Chłodne … w cieniu pic…

 

*  szykuje się obiad  dla M …

 

 * Moje trzecie podejście do sushi, tym razem u Ozymków. No nie mój klimat, nigdy się do tego nie przekonam. Bardzo mi przykro bo to zawsze tak ładnie wygląda.:(

* Mój balkon tymi ręcami moimi robiony i pielegnowany. Już świetności, co po niektórych roślin, ale jeszcze je Wam pokażę. Nie jestem ogrodnikiem, no ale miło usiąśc w fotelu na pachnącym balkonie . Ps. Uwagę zasługuje to pnące którego nazwy do tej pory nie pamiętam. :) wysiane z nasionek zakupionych w lidlu. Wg mojego szybkiego czytania miało byc pachnące, a wyszło PNĄCE..hi hi hi

 

* taki mały print z moim tiramisu…. Już widzicie? thank’s a lot grupie onet.pl

* I na końcu synuś. Stefan pokochał nową komodę, robi mu za nową chałpe i punkt widokowy. :). 

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS