RSS
 

Archiwum - Październik, 2013

Kugel

23 paź

Tym razem proponuję rozgrzewające danie z kuchni żydowskiej.

Kugel jest tradycyjną babą ziemniaczaną zapiekaną w piecu. Potrawa znana również w kuchni polskiej i litewskiej.

W kuchniach tych do kugla czasem dodaje się też skwarki lub żeberka wieprzowe. W kuchni żydowskiej często przyrządzany z mięsem kaczki.

W Polsce rozpowszechniony między innymi na Kurpiach jako „rejbak”. Kurpiowska nazwa pochodzi od „rejbowania”, to znaczy tarcia na tarce ziemniaków. W okolicach Przedborza, Radoszyc i Radomska  (znany jako kugiel). Najczęściej przyrządzany z żeberkami wieprzowymi, choć można również wykorzystać inne rodzaje mięsa (np. wołowinę). Z racji na czasochłonność przygotowania na stołach pojawia się głównie z okazji świąt.

Ja kugel podpatrzyłam u koleżanki z pracy i postanowiłam zapodac jej wersję  dokoptowując do przepisu kwaśną śmietanę z solą jako dodatek. 

Składniki:

* 1,5 kg ziemniaków

* 2 średnie cebule

* 2 kiełbaski białe surowe mogą byc również wędzone

* kilka plastrów boczku

* sól, pieprz

* 2 jajka

** dodatkowo 200 ml kwaśnej śmietany + łyżka soku z cytryny+ sól/pieprz+ 1 ząbek czosnku ( podane składniki zblendowałam)

Wykonanie:

Ziemniaki i cebulę ścieramy na tarce. Ziemniaki należy nieco odcedzic od nadmiaru wody i zebrac mączkę.

Kiełbasę wyciskamy z jelita do farszu ziemniaczanego. Doprawiamy solą, pieprzem, wbijamy jajka i dokładnie mieszamy.

Formę ( ja użyłam do tarty) smarujemy masłem i przekładamy masę ziemniaczaną. Na samą górę układamy plastry boczku i lekko je zatapiamy.

Tak przygotowaną ‚babę’ ziemniaczaną wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez godzinę. Z racji tego że mój piekarnik ma większą moc ja zmniejszyłam temperaturę do 150 stopni.

Podałam z sosem śmietanowym i piwem regionalnym. 

Smacznego wszystkim! 

 

 

 

** ten uśmiechnięty ziemniaczek to rewelacyjny gadżet zakupiony na stronie mniam mniam. Doskonale sprawdza się przy szorowaniu warzyw. Polecam.

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Chlebek kokosowy

22 paź
Jakiś czas temu miałam przyjemnośc natrafic na program w bbc ….’zapraszam do stołu’. Jeden z uczestników programu swoim gościom  serwował chlebek kokosowy jako dodatek do  dania indyjskiego. Ja jako wielbiciel kokosu postanowiłam upiec chlebek kokosowy i skomponowac go z własnej roboty konfiturą malinową. Wyszedł boski.:) Polecam wszystkim.
Składniki:
  • 3 jajka
  • 1 szklanka ml mleka
  • 1,5 szklanki mąki pszennej 
  • 1/4 łyżeczki soli kuchennej
  • 2 łyżeczki (10 g) proszku do pieczenia
  • 1 do 2 łyżeczek mielonego cynamonu (opcjonalnie)
  • 1 szklanka cukru pudru (niepełna)
  • 1 1/4 szklanki wiórków kokosowych (140 g)
  • 100 g roztopionego niesolonego masła
Wykonanie:

W małej misce wymieszałam mleko i jajka.
W średniej misce  mąkę, sól, proszek do pieczenia i cynamon, po czym dodałam cukier, kokos i wymieszałam
Do suchych składników dolałam mokre tj.  mleko z jajkami, i roztopione masło- dokładnie wymieszałam ręką.
Gotowe przełożyłam do formy( u mnie standardowa tortownica, ale następnym razem użyję tej mniejszej) i piekłam w temp. 150 st.C przez około 1 godzinkę (do suchego patyczka) ;)

Smacznego!! 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Zapraszam Wszystkich na Carbonarę.

21 paź

Korzystając z okazji, że posiadam jajka od kur wiejskich mojej mamy postanowiłam zrobic danie, gdzie jajka będą grały pierwsze skrzypce. Padło na carbonarę. Oryginalny sos pochodzi z regionu Rzymu. Wymyślili go alianccy żołnierze podczas II wojny światowej, którzy połączyli włoski makaron z dostępnymi sobie racjami wojskowymi.

 Danie zapewne znane jest większości z Was. :) Kilka składników i  można się cieszyc doskonałym smakiem. Zachęcam wszystkich do przepisu na carbonarę, koniecznie z jajek od kur wiejskich..:)jeżeli posiadacie dostęp.

Składniki:

* Makaron penne, spaghetti, tagliatelle-jaki wolicie ok 500 g wcześniej ugotowanego

* 4 jajka

* 2 łyżki smietany

* 30 dkg surowego wędzonego boczku najlepiej pancetty- pokrojonego w kostkę 

* 2 łyżki masła lub oliwy

* tarty parmezan lub pecorino do posypania

* sól, pieprz

Wykonanie:

Jajka  roztrzepujemy w osobnej  miseczce wraz z śmietaną. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, z tą solą nie przesadzajmy bo boczek bywa dośc słony. Zawsze lepiej dosolic. 

Na  rozgrzanej patelni (ja) na maśle smażymy boczek. Do zrumienionego, wsypujemy makaron i rozkłócone  jajka,posypujemy parmezanem i dokładnie mieszamy. Gotowy makaron rozkładamy na talerze. Doskonały z lampką czerwonego winka :))

I smak tkwi w prostocie.

musiałam, :) czeka i paczy jak się dobrac..:)

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Brukselka z boczkiem w sosie serowym..

18 paź

Brukselka jest jednym z moich ulubionych warzyw, co zapewne wielu z Was zdziwi. Mnie dziwi, że osoby które znam jej nie lubią. Wszakże można ją przyrządzic na wiele różnych sposobów.  Pomysł na brukselkę, którą dziś pokażę będzie szybki i prosty w przygotowaniu. Takie nieskomplikowane danie na dni kiedy nie mamy czasu bądź nie chce nam się spędzic za wiele czasu przy przygotowaniu posiłku dla rodzinki. Zapraszam wszystkich :)

Składniki:

* brukselka ( 700 dkg)

* 1 cebulka

* 20 dkg surowego wędzonego boczku ( starajcie się wybrac najchudszy)

* bulionetka lub kostka bulionowa

* serek topiony ( ja użyłam dwa  podłużne hochlandy dlatego, że w lidlu nie ma moich ulubionych do gotowania)

* 1 łyżka masła

Wykonanie:

Wodę ok 1.5 l zagotowujemy z bulionetką, wrzucamy brukselkę i gotujemy przez 15 min. Cebulkę i boczkiem kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na maśle. Brukselkę odcedzamy pozostawiając ok. szklankę wody w której była gotowana, po czym wrzucamy ją do boczku i podsmażamy przez ok 3-4 minuty. Następnie danie podlewamy odstawioną z gotowania wodą, dodajemy serki topione i dusimy przez ok 10 min do rozpuszczenia serów i powstania aksamitnego sosu. 

Gotowe :))

 

 

 

*Poniżej miody nabyte z zaprzyjaźnionej pasieki. Stawiamy na produkty naturalne :) 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Sałatka pędzikiem…

17 paź

A tak sobie ją nazwałam, bo naprawdę powstała pędzikiem.:) Jak wcześniej wspominałam postaram się na bieżąco aktualizowac zaległości. Tym razem zapraszam was na szybką sałatkę. Tak na marginesie to zauważyłam, że tych misz-maszowych sałatek coraz więcej u mnie. I dobrze, korzystajcie, bo jest to rewelacyjny i zdrowy pomysł. Nie trzeba stac, gotowac. A najważniejsze to można sobie zabrac do pracy na szybki lunch :) Moja przygotowana na półmisku dla niespodziewanych gości..

Składniki:

* mix sałat

* 10 g plastrów szynki np szwardzwaldzkiej w plastrach

*  opakowanie sera mascarpone w plastrach z ziołami

* opakowanie pomidorów koktajlowych ok 15 sztuk.

* 1 czerwona cebula

* 3- 4 łyżki oliwy wymieszanej z 1-2 ząbkami czosnku i szczyptą soli

* krem z octu balsamicznego wedle uznania

** opcjonalnie bagietki czosnkowe

Wykonanie:

Sałaty płuczemy i mieszamy z oliwą z oliwek i układamy w półmisku. Cebulkę kroimy i drobną kosteczkę i układamy na sałacie. Pomidorki kroimy wedle upodobań jak większe to na 4 części jak mniejsze to na pól i układamy symetrycznie w półmisku. Ser możemy kupic w lidlu, a jego zaletą jest to, że mamy go w plastrach które dzielimy na pół lub na 4 części układamy zwijając w rulonik. Na końcu dodajemy szynkę którą rwiemy rękami. Dekoracyjnie i do smaku polewamy kremem balsamicznym. :)) 

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Gołąbki z ziemniakami

15 paź

Kochani, wiele razy  wspominałam o tym niezwykłym daniu czy to na fb, czy tutaj.   Postanowiłam przełamac swoje lenistwo i je zrobiłam.

Uwielbiam, jest to mój smak dzieciństwa. Moja babcia zawsze mi takie robiła, a później mama:) w końcu mogłam je wykonac sama. Z duszą na ramieniu, obawiałam się czy wyjdą, bo te ziemniaki surowe i takie płynne, ale wyszło pierwsza klasa. Podałam je w dwóch wersjach jedne podsmażane na masełku, drugie w delikatnym sosie pomidorowym.:) Zapraszam Was serdecznie do skorzystania z przepisu kuchni kresowej. Wiem, że to danie nie jest popularne, przynajmniej nikt z moich znajomych nie zna. Bynajmniej,nie jest mi smutno z tego powodu strata tego co nigdy nie jadł.  Nadszedł czas je rozsławic. Przyjemnie będzie, jeżeli ktoś z Was skusi się na zrobienie swoich i podzieli np w komentarzu swoją opinią :)

Składniki:

* główka białej kapusty. ( mała)

* 2 kg ziemniaków

* 2 cebule mogą byc czosnkowe

* 4 łyżki kaszy manny

* 2 jajka

* 3/4 kostki masła plus kilka plastrów na wierzch gołąbków do pieczenia

* sól, pieprz

* ok 0.5l gorącego buliony warzywnego

Wykonanie:

Całą operację zaczynam od sparzenia liści kapusty i wycięcia głębi. W tym celu nalezy zagotowac w dużym garnku wodę z 1 łyżką soli. W kapuście wyciąc jak najwięcej twardego środka i włożyc do gotującej się wody i obgotowywac rozdzielając liście. Nie należy tych liści gotowac, absolutnie- maja byc elastyczne do zwijania goląbków. Poszczegolne liscie układamy np na durszlaku i co ważne wycinamy głębie.

Ziemniaki obieramy i trzemy na gęstej tarce, następnie odsączamy je na sicie nad garnkiem. Zlewamy wodę i zbieramy łyżką mączkę i dodajemy ją do ziemniaków. Cebulę obieramy i ścieramy na tej samej tarce bezpośrednio do farszu ziemniaczanego-dodajemy kaszy manny, jajka, doprawiamy solą, pieprzem i całośc dokładnie mieszamy.

Masło roztapiamy w rondelkub na złoty kolor ( do uzyskania złotej piany, najlepiej ‚paliła’ masło moja babcia ale to było od swojej krówki). Rozgrzanym masłem zalewamy farsz ziemniaczany i mieszamy. Następnie łyżką nakładamy nadzienie ziemniaczane na liście kapusty i zwijamy gołąbki, układając je w brytfannie wyłożonej liścmi kapusty. Na koniec zalewamy nasze gołąbki  wrzącym bulionem, dajemy kilka plastrów masła na wierzch, przykrywamy liścmi kapusty i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Po ok 0.5 godziny zmniejszamy temp do 150 stopni i pieczemy jeszcze przez ok 3 godziny.

Podawac z masełkiem lub ulubionym sosem. :))

1. może mało atrakcyjne, no ale tak wyglądają pieczone gołębie soute

 

2 a poniżej  polane sosem i opiekane na maśle.

 

3. a tu jest moj Stefan-szyneczka :) w pozycji do spania na tylnej łapce..

 

Ps. musicie mi wybaczyc jakośc zdjęc. wszystkie robione moim telefonem.

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ale kaszana..!!

15 paź

Dawno, dawno temu, bo sięgnąwszy pamięcią wrzesień to był ..na naszym stole zagościła kaszanka vel krupniok.

Szczerze mówiąc kaszanka długi czas kojarzyła mi się z czymś niejadalnym i niewartym uwagi. Jakże błędne i nieodpowiedzialne to było z mojej strony. :) Skoro ja już przekonałam się do jedzenia kaszanki postanowiłam namówic do niej M. Nie obyło się oczywiście bez kręcenia nosem, no bo jakże by inaczej. Uwaga Kaszanka nie zawiera mięsa…hihi. Mnie się udało, misja zakończona i polecam wszystkim :)

Składniki:

* 6 krupnioków ( małych w jelicie)

* 1 duża cebula czosnkowa

* 2 papryki (zielona i czerwona)

* 1 mała cukinia

* kilka ogórków kiszonych

* dodatkowo- ketchup, pieczywo

* oliwa z oliwek ok 3-4 łyżki

* przyprawy- sól, pieprz, zioła prowansalskie lub zioła do sałatek

Wykonanie:

Krupnioki/ kaszanki układamy w naczyniu żaroodpornym do zapiekania. Cebulkę kroimy w piórka i podsmażamy z odrobiną soli i pieprzu, układamy równomiernie na kaszance.

Paprykę i cukinie kroimy na cząstki i również podsmażamy na oliwie z dodatkiem soli pieprzu i ziół ok 5 min- następnie wykładamy na cebulkę i umieszczamy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni na 15-20 min do zapieczenia. Po upływie czasu podajemy z pieczywem, koniecznie ketchupem i kiszonymi ogórkami :) Smacznego!!:)

 

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Sałatka z delikatnym filetem z kurczaka w jogurtowej marynacie

13 paź

Każdy z nas zna nie jeden przepis na  sałatki z kurczakiem. Trochę warzywek sałata, dressing i obiad jak marzenie.:)osobiście chciałam ten filet jakoś wzbogacic tak więc przyrządziłam go w marynacie jogurtowej.  Pomysł okazał się rewelacją, myślę, że nieraz powrócę jeszcze do tej marynaty. Pierś wyszła nie za sucha wprost rozpływająca się w ustach, zakropione Winkiem Pinot – moim ulubionym ostatnio. Zapraszam wszystkich do wypróbowania  nieskomplikowanego przepisu :) 

*** przedstawiona proporcja nakarmi 3 osoby.

Składniki: 

* 3 filety z kurczaka

* 5 łyżek jogurtu naturalnego

* zioła do drobiu

* 2 ząbki czosnku

** mix sałat z sałata lodową plus ( u mnie) roszponka

** 1 mała czerwona cebula ( pokrojona w piórka)

**  10-15 pomidorów koktajlowych ( pokrojonych na cwiartki)

* 1/2 czerwonej papryki ( pokrojona w pierścienie)

* 1/2 świeżego ogórka  ( pokrojony w półplasterki)

* kilka czarnych oliwek

* 1 łyżka oliwy z oliwek

* sos: 100 ml oliwy z oliwek + 1 łyżka musztardy+ ząbek czosnku+ 1 łyżeczka białego octu balsamicznego+ sól/pieprz

Wykonanie:

Filety z kurczaka myjemy przekrawamy wzdłuż w celu krótszego smażenia. Jogurt mieszamy z ziołami (ok 1-3 łyżki|) oraz przeciśniętym przez praskę- tak przygotowaną marynatą smarujemy filety owijamy folią spożywczą i dokładamy na około 0,5 godz. do lodówki. Po upływie wymaganego czasu marynaty na rozgrzana patelnię z łyżką oliwy z oliwek wykładamy filety i smażymy na złoty kolor. Pozostałą częśc jogurtu możemy również wyłożyc  na mięso.

Na półmiskach układamy sałatę, którą polewamy  przygotowanym sosem ( składniki sosu podane wyżej, zmieszane i zblendowane)następnie układamy pokrojone warzywka w kolejności: cebula, pomidory, ogórek, papryka, oliwki.

Warzywa można opcjonalnie doprawic solą najlepiej morską. 

Usmażone filety przekładamy na deskę, kroimy w płaty i układamy na sałacie.

Voila!! :))

Ps. doskonałe z białym delikatnym winem. Możemy je podac również  z ziołowymi grzankami.

 

 

 

a na osłodę dobrodziejstwa jesieni..

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Camembert z pieca w towarzystwie ..

13 paź

 Bardzo wszystkich przepraszam, ale no niestety nie mam czasu na pisanie twórcze, obecnie jestem bardziej zajęta pisaniem odtwórczym..

Ostatnimi czasy w kuchni stawiam na dania szybkie. Przeważnie jest to połączenie zimnego z ciepłym, z lampką dobrego wina stanowi  dla mnie i mojego M elegancki constans. :)

Polecam wszystkim pieczone camemberty w odrobinę innym wydaniu niż panierowane z żurawiną.

Klasyka tym razem odeszła do pantałyka :) A szczerze to boje się piec i smażyc serów- ze wycieknie, rozleje. Odważyłam się i.. kuchenna przygoda z pieczeniem sera  była dla mnie i mojego M doskonałym obiadem.  

30 min –  Ręce do góry !!!.. :))

Składniki:

* 2 lub 3 sery typu camembert ( u nas był z ziołami i czosnkiem, papryką oraz              zielonym pieprzem)

* 2 garście roszponki

*  10 sztuk pomidorów cherry

* 1 mała szalotka

* sos : 3 łyżki bazyliowego pesto, 3 łyżki oliwy z oliwek, sól, pieprz- do smaku

Wykonanie: 

Camemberty przekrawamy wzdłuż pleśni i ułożone na papierze do pieczenia wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika ( dolna grzałka)

Opłukaną i osuszona roszponkę układamy na półmiskach. Pesto mieszamy z oliwą-doprawiamy solą i pieprzem.

Przygotowanym sosem polewamy roszponkę. Szalotkę szatkujemy drobno i rozkładamy na sałacie. Pomidorki przekrawamy na pól po czym dodajemy do pozostałych składników.

W tym czasie nasze camemberty powinny już dojśc w piekarniku w czasie kiedy przygotowywaliśmy ‚podkład’.- przy pomocy drewnianej szpatułki przekładamy sery na sam środek sałatki. Można udekorowac świeżym oregano.

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS