RSS
 

Archiwum - Kwiecień, 2013

Tarta z kremem ciut miętowym i truskawkami :)

29 kwi

Nadeszła pora na cosik słodkiego. Tym razem będzie to tarta .:)

A naprawdę własnie wypróbowuję nowiuteńka formę pod tartę z naczynia żaroodpornego.

Nie będę się rozpisywac bo już późna pora w razie jakiś uwag będę zobowiązana komentarzem :)

Składniki:

ciasto: 3 łyżki zimnej wody, 200 g mąki,  60 g płatków owsianych, 2 łyżki cukru pudru, 1 żółtko, szczypta soli, 3/4 kostki masła, oraz 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia…. groch do posypania ciasta przed pieczeniem lub fasola.

Krem: 1/2 pęczka mięty ja użyłam mięty ogórkowej, 2 opakowania cukru waniliowego, 500 g serka mascarpone, (70 g płatków owsianych, 2 łyżki cukru pudru, 50 g masła do dekoracji aczkolwiek mnie zabrakło sił i są tylko listki mięty.)

Na wierzch : 500 g truskawek

Wykonanie:

Na stolnicy mąkę wymieszac z płatkami, dodac wodę, masło, cukier, żółtko, proszek. Zagnieśc szybko gładkie ciasto. Odłożyc zawinięte do lodówki na o,5 h do zamrażarki.

Po upływie podanego czasu, ciasto wyjąc,  rozwałkowac na lekko posypanej mąką stolnicy i wyłożyc nim formę do tarty.

Piec 20 min w temp. 180-200 stopni.

Należy pamiętac, aby spód ponakłuwac widelcem a na ciasto wysypac groch. Po upieczeniu należy ten groch wysypac.

Listki mięty opłukac i bardzo drobno pokroic, wymieszac z mascarpone i cukrem waniliowym.

Krem rozprowadzic równomiernie na upieczonym cieście. Umyte truskawki przekroic na pól i poukładac na kremie.

Płatki owsiane skarmelizowac na patelni z cukrem i masłem posypac nimi dekoracyjnie tartę.

Voila!

 

Zdjęcie robiłam naprędce reszta relacji niebawem..:)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Cegielnia

28 kwi

Tak jak obiecałam będzie relacja nie z cegły, a Cegielni. :)

Wybraliśmy się dzisiaj z kąsumętem i naszymi przyjaciółmi za co bardzo im dziękujemy. Nie ma to jak niedzielne popołudnie w doborowym towarzystwie przy dobrym jedzeniu. :)

Cegielnie polecała mi koleżanka i kolega ze względu na makarony i sałatki.

Lokal znajduje się przy ulicy Więziennej 21 we Wrocławiu, jest to trzeci lokal od galerii Italiana.

Samo wnętrze jest bardzo sympatyczne, ciężkie drewniane stoły, fajny pomysł na zwisające drewniane szpatułki z sufitu.

O toaletach nic nie powiem, bo nie byłam :)

Jest to lokal samoobsługowy, zamawia się przy barze, płaci a kelnerzy przynoszą jedzenie do stolika.

O kelnerach w sumie niewiele można powiedziec, bo nie jest to restauracja, na dwie wizyty było okej aczkolwiek czasem wydaje się jakby mieli olewatorskie bardzo podejście, ale byc może bardzo ściorani w koncu ruch tam jak w młynie.

Jedzonko mają bardzo fajne, ale najbardziej polecam Wam sałatki.

Kąsumęt zamówił  makaron  venezia czyli penne z kurczakiem, czosnkiem, sosem śmietanowym, oraz pieczarkami zapieczone pod serem. Podane w  kamionkowej miseczce. Bardzo fajne aczkolwiek nie powala.

Ja zamówiłam sałatkę Włoską dodatkowo z kurczakiem i grzankami. Porcja king size. jedna osoba nie jest wstanie tego zjeśc potrzebuje pomocy.. Sos przepyszny oliwa z pesto, w środku brokuły, ser mozzarella, papryka i zielone oliwki. ( o dziwo nie lubię zielonych, a te były nadzwyczaj dobre) Co najważniejsze sałatka nie składa się z samej sałaty jak to niestety nieraz w lokalach gastronomicznych bywa. Jedyny minus ode mnie za to że nie było doprawione. Ale też nie wiem czy to do końca taki minus, bo każdy może sobie doprawic po swojemu, dla mnie soli i pieprzu zdecydowanie za mało i dla moich kompanów również.

Napoje jakie wybraliśmy to winko – dzisiaj, ale myślę że warte  uwagi są ‚ piwa inaczej’ .  Następnym razem zrobię zdjęcia. Są to takie lekkie eksperymenty według mnie, bo zawartości alkoholu to ma niewiele, takie babskie. Przy innej wizycie piłam własnie takie piwo z likierem kokosowym i sokiem porzeczkowym, koleżanka piła z likierem bananowym i sokiem kokosowym- jej było lepsze. Nam dziś nie pasowało do całego zestawu.

Podsumowując polecam wszystkim ten lokal ze względu jedzenie miłą atmosferę. Ceny stosunkowo niskie bo za sałatkę bez kurczaka zapłacicie 17.5 :) Sami przyznacie, że jak na wrocławskie klimaty to naprawdę tanio.:)

Poniżej zdjęcia jakie udało się pstryknąc bo byliśmy bardzo głodni i światło ciemne, ze nawet ‚s’rajfon nie przeskoczył :D.

Miłego wieczoru :*

Ps.  Mała zapowiedz już niedługo tarta na spodzie z płatków owsianych z kremem mascarpone ii trusskawkami :)

 

a na końcu mój Stefciu :) nie pozwala M zdjęc ogarnąc. :P

to unlock hand, press ham……….hi hi hi..

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Cydr

28 kwi

A teraz z innej beczki. Ostatnio trwał u mnie spór do czego zaliczyc cydr. Do piwa czy do wina..?

A wy jak myślicie i czy kiedykolwiek piliście cydr? Ja miałam ochotę chociaż spróbowac i zakupiłam sobie dwie puchy tego trunku, jedną o smaku poziomkowym, drugą o smaku wiśniowym. Może smaki nie najpopularniejsze, bo winno byc jabłkowe no, ale takie były dostępne.  Polecam ten z  sieci ‚piotr i paweł’  koszt z tego co pamiętam 4,99 więc nie tragicznie bo  w i tesco kosztował 8 lub 9 zł.

Zakupiłam. Na pierwszy ogień poszedł poziomkowy iii nosa nie urywa. Rzekłabym, ze taki sfermentowany kompot. Do wypicia, aczkolwiek zachwytu nie ma. Po kilku łychach już się człowiek przyzwyczaja do smaku.

Na drugie posiedzenie wypiliśmy cydr o smaku wiśniowym. I całkowicie inny smak, już nie kompocik w procesie fermentacji, a taka oranżadka. Smakowało nam i myślę, że będzie smakowac osobom, które nie lubią ciężkich trunków.

‚Napój’ lekki, orzeźwiający, lekko słodki w sam raz na gorące dni. :) Zdecydowanie polecam:)

Zdjęcie produktu znajdziecie poniżej, a teraz słów kilka o cydrze (wyczytałam z mądrej książki:)

Cydr, inaczej jabłecznik. napój alkoholowy, przefermentowany sok z dojrzałych jabłek (niedoprawiany cukrem), o wyglądzie od mętnego po klarowny, o zawartości alkoholu 2-7%.  Odznacza się świeżym aromatem i lekko słodkawym, kwaskowo-orzeźwiającym smakiem jabłek, dobrze gasi pragnienie. Wytwarzany przez fermentację moszczu jabłecznego (Soku z jabłek przeznaczonego do produkcji cydru) w sposób zbliżony do produkcji piwa techniką górnej fermentacji. Jest on szczególnie popularny w Wielkiej Brytanii, północnej Francji, Belgii, Irlandii i Litwie.

Cydry dzieli się zwykłe (niemusujące), musujące (fr. cidre mousseux, ang. sparkling cider), oraz gazowane (impregnowane dwutlenkiem węgla), sprzedawane w butelkach przypominających piwo lub wino musujące.

Ps. dziś w lidlu widziałam takowy na dziale z winami i chyba się po niego wrócę, :)

Cydr służy także do produkcji alkoholów destylowanych, tzw. brandy jabłkowych, z których najbardziej znane to calvados oraz applejack. Ten ostatni spirytuał, w przeciwieństwie do większości brandy, uzyskuje się nie poprzez odparowywanie alkoholu, lecz w procesie wymrażania frakcyjnego(ang. freeze distillation; jacking).

Na wzór cydrów produkowane są też winne gruszeczniki m.in. w Bretanii we Francji i Angli

Cydru nie należy mylić z winem jabłkowym, które jest sporządzone z soków jabłkowych dosładzanych przed fermentacją cukrem,kupażowane, ewentualnie dodatkowo dosładzane, o mocy 9-18% alkoholu.

To byłoby na tyle w temacie cydru, byc może sama go spreparuje, kto wie… a tymczasem do zobaczenia i zapraszam już niebawem na relację z cegły:)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Would You like some cookies?

27 kwi

Yes, please :).. to tak ‚czasem słońce czasem deszcz’ mi się przypomniało.

Ciasteczka zdecydowanie nie indyjskie, ale nasze polskie, kruche.

Jak pamiętacie robiłam sernik na cieście kruchym z dosypanym capuccino.

I tutaj również zastosowałam ten sam przepis, jeżeli wam się nie chce, możecie kupic gotowca i też będzie dobre.

Taka dobra proporcja maksimum do minimum ;p a wiem, ze niektórzy lubią :)

Ja osobiście lubię się babrac, daje mi to nie tyle satysfakcję co relaks, i chyba o to chodzi. :)

Przypominam przepis na kruche ciasto. Do posmarowania ciastek możecie użyc nutelli, dżemu lub rozpuszczonej kuwertury. Albo po prostu oprószyc cukrem pudrem :)

Składniki Ciasto kruche:

* 0,5 kg mąki

* 0,5 szklanki cukru

* 1 margaryna

* 3 żółtka

* cukier z prawdziwą wanilią

* 2 łyżeczki proszku do pieczenia

* 180 g śmietany 18%

* 4 łyżki capuccino w proszku ja użyłam smaku waniliowego

Wykonanie:

Mąkę posiekac z margaryną dodac pozostałe składniki i zagnieśc ciasto. Wstawic do schłodzenia na ok 0.5 h

Po tym czasie wyjąc ciasto rozwałkowac bardzo cieniutko i wykrawac foremkami bądź szklanką ciastka.

Blachę wyłożoną pergaminem smarujemy tłuszczem ( u mnie olej kokosowy)

Wykładamy ciastka i pieczemy ok 8- 10 min w temp 150-180 stopni.

Jeżeli wyjdą zbyt grube to możemy je przekroic tak jak u mnie i posmarowac(cieniutko) marmoladą z truskawek i nutellą posypac cukrem pudrem.

Wyszła mi również armia miśków :) oblana mleczną czekoladą i usypana fantazją  własną:)

Ale to było dobre :)))

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Sola podejście Drugie..

27 kwi

Sola po raz drugi zagościła w moim menu.

Jak każdy choc trochę mnie zna to wie, że nie cierpię ryb i żeby mnie namowic do zjedzenia rybska nieźle się trzeba natrudzic.  Wrażenia kulinarne nie byle jakie są wstanie mnie zadowolic.

Ryba nie może śmierdziec rybą ani mułem, ma pachniec.. efekt ciężki do osiągnięcia, ale zdarza się.

Podejscie drugie bo pierwsze było niezbyt udane.. przepis z internetu nie sprawdzil sie zupelnie do tej ryby wiec nie publikowałam bo szitów nie będę Wam polecac.

Przepis prosty jak budowa cepa i zdrowy chociaz chora nie jestem , zapraszam testujcie :) jeżeli ktoś z was ma jakiś pomysł  na sole chętnie wypróbuję :)

Składniki: dla 2 osób.

* 3 filety soli

* otręby żytnie  ok 0,5 szklanki

* przyprawa do ryb

* słodka papryka

* oliwa z oliwek

* 5-6 ziemniaków ja użyłam młodych

*zioła prowansalskie

* brokuł

* sól morska ( 1 łyżka płaska)

* pieprz

* kostka sera haloumi ja użyłam o smaku chili

*** do ugotowania warzyw użyłam parowaru

Wykonanie:

Nastawiamy parowar, do wody dodałam kilka kropel oliwy z oliwek i 1 łyżke soli morskiej.

Ziemniaki oczyściłam szczoteczką i pokroiłam w łódeczki, umieściłam w jednej z warstw w parowarze posypując ziołami prowansalskimi.

Brokuły myjemy i dzielimy na małe różyczki, po czym mogą wlądowac na drugim pięterku parowaru. Nastawiamy minutnik na okolo 20 min nalezy sprawdzac, moje były gotowe po 18 minutach.

Teraz czas zając się rybką..

Jeżeli mamy mrożone filety należy je rozmrozic i osuszyc ręcznikiem papierowym, oprószyc przyprawą do ryb, słodką papryką. Każdy z filetów obtoczyc w otrębach żytnich. Nie należy ich wcześniej moczyc w niczym!! Przygotowane filety smażymy na patelni z rozgrzaną oliwa z oliwek( około 40 ml ). Na każdej ze stron po ok 5 min.

Na końcu rozgrzewamy patelnię bez żadnego tłuszczu i układamy na niej pokrojony w plastry haloumi. ‚Grillujemy go na  złoty kolor z każdej ze stron. W między czasie tzw możemy nakładac pozostałe częsci dania na talerzu .

Voilà! ..:)

 

 

Ps. a teraz dla niewtajemniczonych kilka słów o Haloumi.Jest to typowy ser grecki-solankowy wytwarzany z połączenia surowego mleka koziego i owczego, a teraz i krowiego..
Nazwę swą zawdzięcza słowu Hallum – ser libański, w Turcji występuje pod nazwą hellim peyniri. Halloumi był znany na Cyprze przed inwazją Imperium Osmańskiego w 1571. Halloumi pochodzi zasadniczo z Cypru, mieszkańcy tej wyspy uważają ten ser wręcz za potrawę narodową. Bardzo podobny ser o tej samej nazwie wytwarzany jest w Rumunii.
Doskonale nadaje się do smażenia, gotowania.
Można dostać w różnych smakach np. pieprzowy, paprykowy..

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Madagaskar Kebab..

20 kwi

‚Dusza Kebob niosom…’:D:D:D

I tak powstanie kolejny wpis o dobrym miejscu do odwiedzenia. Nie raz nie dwa w przerwie wybieramy coś na szybko i na ciepło.. Kebob..:D

Kebab jako potrawa orientalna może byc przyrządzana na 30 różnych sposobów. W Polsce generalnie dominuje doner kebab, czyli po turecku obracające się pieczone mięso skrawane z  rożna.

W Niemczech potrawę tę określa się najczęściej jako döner (po turecku ‘obraca się’), odmianę w placku lawasz zaś jako dürüm döner (‘zawinięty döner’), turecka pizza (Türkische Pizza) lubyufka, przy czym ostatnie określenie dotyczy niekiedy jedynie kebabu z mięsa drobiowego. Powszechne jest jedzenie kebabu razem z ayranem.

W krajach arabskich, Armeni, Izraelu i Iranie słowo kebab oznacza najczęściej nie döner kebab, lecz şiş kebab (po turecku ‘pieczone mięso na szpikulcu’), czyli szaszłyk z pieczonego, często mielonego mięsa. Takie nazewnictwo stosuje się więc czasem także w Polsce, w barach szybkoobsługowych i restauracjach prowadzonych przez Arabów, Turkó lub Persów. Najlepsze restauracje serwują to danie przyprawione sproszkowaną akebią pięciolistkową jako ěgzoo kebap.

 

Ja polecam ten z Madagaskaru, przegrywa z antalyia tylko tym ze nie robią sami tych placków.ale o tym drugim innym razem.

Madagaskar zlokalizowany w hali tęcza we Wrocławiu przy bajana 1.

Obsługa bardzo miła, jedzenie zawsze świeże  i smaczne , a co najważniejsze jedzenie na każdą kieszeń.

Obecnie w lokalu panuje promocja z pieczątkami, ileś tych pieczątek i klient dostaje dowolne danie za 1 zł.

W menu  lokalu znajdują się również  inne fajne jedzonka, zdj ulotki poniżej.

My zamówiliśmy sałatkę Madagaskar 3(15,5) oraz Kebab w chrupiącym chlebku z sezamem :)(11,50)

Polecamy wszystkim odwiedzającym Wrocław, tudzież kibicom udającym się na meczyk na stadion miejski :)

Poniżej znajdziecie zdjęcia wykonane w lokalu. :) odrobinę ciemne, ale sprzęt nie ten co zawsze :P

 

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Śniadanie? czemu nie..:)

17 kwi

Dawno nie mędziłam

Chyba muszę udoskonalic śniadania jakie serwuję, bo ileż można kanapory z szynką i serem.

I ostatnimi czasy kąsumet kąsumował kanapeczki z pastą jajeczną oraz kiełbaski smażone.

Może niezbyt ambitnie, no ale od czegoś trzeba zacząc. :) Oto moje dwie propozycje.

Kiełbaski smażone:

* kiełbasa śląska ( 4 kiełbaski)

* 1 cebula

* 100 ml piwa

* 2 łyżki oliwy z oliwek

* tymianek, sól pieprz.

Wykonanie:

Ja osobiście użyłam dwóch patelni.

Cebulę pokroiłam w piórka i wrzuciłam na patelnie z oliwą, doprawiłam tymiankiem, solą i pieprzem.

Kiełbaski ponacinałam i usmazyłam na patelni grillowej po czym wrzuciłam do cebuli i podlałam 100 ml piwa.

Całośc potrzymałam jeszcze do odparowania piwa. Podałam z musztarda ketchupem i chrzanem :)

Doskonałe śniadanie dla męskiego mięsożercy :)

 

Pasta jajeczna:

Składniki:

* 6-7 jajek

* pęczek szczypiorku

* 2 łyżki majonezu

* sól, pieprz.

Wykonanie:

Jajka ugotowałam na twardo z odrobina soli aby się dobrze obierały ze skorupek ( tj 5 min od zagotowania)

Obierałam ze skorupek i starłam na tarku o gęstych oczkach.

Szczypiorek po wcześniejszym umyciu drobno pokroiłam i dodałam do startych jajek.

Dodałam majonez sól i pieprz. Wszystko dokładnie wymieszałam.

( Pasta dobrze smakuje do kanapek z szynką i pomidorkami cherry ..zdj poniżej:)

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Pizzeria Bunga Bunga

15 kwi

Ku zdziwieniu wielu internautom postanowiłam zamieścic kilka swoich opini na temat lokali w których jadamy wraz z kąsumętem :)

Tak, tak nie zawsze jemy domu, niestety nie zawsze jest czas wyprodukowac jakies danie, a jesc niedobre, też nie lubimy no, ale niestety nieraz, nie dwa zdarza nam się zjeśc paskudztwo i jeszcze zapłacic krocie!!

A dzisiejszy wpis będzie przyjemny i mam nadzieje pomocny :) przy wyborze … Pizzy

Polecam wszystkim Pizzerie Bunga Bunga zlokalizowaną przy ulicy Wojrowickiej 36 A we Wrocławiu- link poniżej.


http://pizzabunga.pl/

Lokal poleciła nam znajoma, co prawda nigdy nie byliśmy w środku, ale korzystamy za zamówień z dowozem.

Pierwszym razem doznaliśmy szoku. Niestety czekaliśmy dośc długo bo aż 1,5 godz nie pamiętam może dłużej, ale czas oczekiwania był warty każdych pieniędzy. ( jak się okazało przy późniejszych zamówieniach godzinka to takie minimum)

A propo kasy jest możliwośc płacenia kartą również z domu.

Zamówiliśmy pizze pod tytułem DUBAI

Skład:

- sos pomidorowy- my wymieniliśmy na alpejski-serowy.

-  ser

- salami pepperoni

- szynka

-wieprzowina

-boczek

-oliwki

-pieczarki

-papryka

-cebula

koszt 24,5 plus ewentualnie sos. wymiana na sos alpejski płatna dodatkowo.

i co najważniejsze puszyste ciasto pan na życzenie klientów możliwośc ciasta cienkiego.

No osobiście jesteśmy zadowoleni, korzystaliśmy już kilka razy.

Poniżej  zamieszczam zdj z ostatniej dostawy.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Japoniec

14 kwi

W zasadzie nie wymaga komentarza ot makowa szarlotka.

Chcąc ułatwic przepis można użyc gotowej masy makowej, z tym że w składzie napewno nie znajdziemy 50% procent zawartości maku.

Jedynym ułatwieniem jakie ja bym zastosowała to kupienie posiekanych orzechów bo siekanie nie było moim ulubionym momentem :P..

 

Składniki:

  • 40 dkg maku
  • 25 dkg margaryny
  • 0,5 szkl cukru pudru
  • 80 dkg startych jabłek
  • 9 łyżek kaszy manny
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka posiekanych orzechów laskowych
  • 10 dkg żurawiny

Wykonanie:

Mak sprzyc(w mleku) i zemlec trzy razy. Jabłka zetrzec na tarce o grubych oczkach. Margarynę utrzec z cukrem, dodac żółtka, mak i utarte jabłka. Ubic pianę z białek dodac do masy makowej wraz kaszą manną i pozostałymi składnikami. Wymieszac dokładnie, przełożyc do formy wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą. Piec w temp 150-180 stopni przez 60 min.

* Udekorowany rozpuszczoną kuwertura i kandyzowanymi ananasami.

Smacznego deserowania :) zdj niezbyt dobrej jakości, ale, no ten, nie jestem fotografem :)

 

 

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Wariacja na temat indyjski, czyli chlebek Naan i kur…Omnoomn..czak w sosie:)

14 kwi

Składniki chlebek naan :

1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka świeżych drożdży
150 ml ciepłej wody
200 g mąki
łyżka gee
1 łyżeczka soli
50 g niesolonego masła
1 łyżeczka maku u mnie zastąpiona czarnuszką

** UWAGI: do połowy placków użyłam roztartego czosnku, po prostu posmarowałam nim chlebki

Wykonanie:

Do miski z ciepłą wodą pokruszyć drożdże, wysypać cukier i mieszać aż się rozpuszczą, odastawić na 10 minut, aż na powierzchni pojawią się pęcherzyki powietrza.

Do dużej miski wsypać mąkę. W środku zrobić wgłębienie do którego wlać ghee, sól oraz rozpuszczone drożdze. Dobrze wymieszać, zagnieść ciasto dodając wody, w miarę potrzeby. Ciasto przełożyć na posypaną mąką stolnicę i ugniatać przez 5 minut, aż stanie się gładkie. Odstawic do wyrośnięcia lub podwojenia objętości.

Po wyrośnięciu zmoczyc ręce w ciepłej wodzie i formowac z ciasta niewielkie kulki, ‚rozwałkowac’ je dłońmi i położyc na blachę  oprószoną mąką. piec ok 4-6 min w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.( aż góry zrobią się ‚rumiane’)

*Gotowe doskonale nadają się do mięs z sosami :)

Ja zrobiłam kurczaka  w sosie misz masz- czyli co wpadło pod rękę :)

Składniki:

* 3 piersi z kurczaka

* jogurt naturalny

* warzywa na patelnie

* 3 ząbki czosnku

* pomidory w puszce (pokrojone)

* przyprawy:  (1 łyżeczka)pasta z czerwonego curry, kumin włoski, sproszkowana mięta z kurkumą, garam masala, gałka muszkatułowa, shoarma czerwona, cynamon (szczypta), łyżka indyjskiego sosu sojowego.

Wykonanie:

W miseczce przygotowałam marynatę z jogurtu naturalnego, i przypraw, która zalałam pokrojonego kurczaka odstawiłam na godzinę do lodówki.

Na patelni rozgrzałam oliwę, wrzuciłam kurczaka, czosnek (przeciśnięty przez praskę)- całośc usmażyłam.

Następnie wrzuciłam warzywa oraz pomidory. – dusic przez ok. 15-20 min Gotowe :)

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS